Aleksandra Chrobak studiowała iranistykę, religioznawstwo i polonistykę w Krakowie. Miłośniczka Bliskiego Wschodu, gdzie przez wiele lat mieszkała, i tropicielka jego tajemnic.
Aleksandra Chrobak w swojej książce pt. „Fashionistki
zrzucają czadory” opowiada o podróży po Iranie. Autorka od wielu lat
interesuje się i podróżuje po tym kraju. Jest to opowieść o religii, tradycjach,
kuchni, zachowaniu Irańczyków. Kobieta obala wiele mitów i stereotypów nt.
Iranu i jej mieszkańców. W tym kraju współczesność miesza się ze staroperskimi
obyczajami. Ludzie zapraszają autorkę tam, gdzie zwykli turyści nie mają
wstępu, dzięki czemu ta opowieść jest jeszcze ciekawsza. Udaje się jej odwiedzić
sanktuaria szyickich imamów, do których nie mają wstępu innowiercy. Treść
pokazuje, że będąc kobietą nawet z pozoru restrykcyjnym kraju da się w miarę
normalnie funkcjonować. Pewnie na odległej prowincji jeszcze zdarzy się coś co wstrząśnie
lokalną społecznością, ale autorka prowadzi Czytelnika do dużych i mniejszych
miast, gdzie ludzie żyją podobnie do nas. Choć nadal obowiązują nakazy i zakazy
dotyczące relacji damsko – męskich oraz kobiecego ubioru, dzięki liberalizacji
obyczajów mało kto tego przestrzega. Po opisanym przez autorkę zachowaniu
Irańczyków można wywnioskować, że część z nich chce przejąć część zakazanych w
Iranie elementów kultury Zachodu oraz wizerunku. Doskonale zdają sobie sprawę z
tego jaką świat ma opinię o ich kraju, z czym czują się bardzo źle. Uważają się
za nowoczesne społeczeństwo. Swoim zachowaniem manifestują, że w Iranie
zagościła wolność. W okazywaniu zmian społecznych jakie następują w Iranie
przodują młode kobiety. Głównym motywem przewijającym się w treści jest moda.
Jest to rzecz dzięki, której irańskie kobiety (szczególnie te z młodego
pokolenia) mogą wyrazić siebie oraz sprzeciw wobec dyktatury religijnej. Moda
jest również symbolem upragnionej wolności.
Mnie Iran głównie kojarzył się z ajatollahem Chomeinim i
zasłoniętymi od stóp do głów kobietami, lecz dzięki lekturze książki
dowiedziałam się mnóstwa ciekawych rzeczy (mimo, że jest pisana tylko z
perspektywy autorki). Czytając książkę czuć, że autorka kocha Iran. Porusza
bardzo ciekawe tematy. Jedyne czego brakowało mi w treści książki to to, że nie
został poruszony temat obrazu Iranu w zachodnich mediach i co z tego, o czym
słuchamy jest prawdą. Język, którym posługuje się autorka jest momentami
trudny, lecz można próbować znaleźć w słowniku lub Internecie znaczenie słów,
których się nie zna. Przez trudniejsze słowa te fragmenty wolniej się czyta, co
nie przeszkadza w przebrnięciu przez nie. Treść zawiera też sporo odniesień do
historii Iranu. Lubię jak czytane przeze mnie książki mówią dużo o kulturze i
ludziach zamieszkujących dany kraj. Jeżeli ktoś szuka zaspokojenia swojej
ciekawości i próby obalenia stereotypów to książka jest pod tym względem
doskonała.
