Samantha Greene Woodruff ma stopień licencjata z historii, zdobyty na Uniwersytecie Wesleyan, a także tytuł magistra z zarządzania nowojorskiej Szkoły Biznesu Sterna. Większość kariery spędziła, opowiadając historie kierownikom sieci telewizyjnej MTV jako starszy zastępca dyrektora działu strategii i rozwoju biznesu, a później jako szefowa działu badania publiczności w Nickelodeon Kids & Family. Po odejściu od życia korporacyjnego poświęciła się swoim rozmaitym pasjom: uczeniu jogi, gotowaniu i nauce w Instytucie Pisarskim college'u Sarah Lawrence. To właśnie tam wykorzystała swoje różnorakie doświadczenia zawodowe, a także bujną wyobraźnię i pasję do historii, czytania oraz pisania. 'Żona lobotomisty' jest jej pierwszą powieścią opartą na faktach histerycznych, a Sam już pracuje nad kolejną książką. Z mężem, dwojgiem dzieci i dwoma psami mieszka we południowym Connecticut.
„Żona lobotomisty” jest to powieść historyczna inspirowana szokującym rozdziałem
w historii medycyny. Inspiracją dla głównej postaci był lekarz, który był
psychologiem i neurologiem. Interesowała go również psychiatria i
neurochirurgia.
Głównymi
postaciami są Ruth, właścicielka kliniki psychiatrycznej i Robert Apter –
lekarz. Po samobójstwie brata Ruth postanawia z jeszcze większym zaangażowaniem
pomagać ludziom chorym psychicznie. Wkrótce spotyka doktora Aptera, neurologa,
który pasjonuje się również psychiatrią. Doktor zostaje przyjęty do kliniki
Emeraldine. Robert Apter jest orędownikiem nowej radykalnej metody leczenia
chorób psychicznych. Ruth wierzy, że lobotomia jest cudownym lekiem, dzięki
któremu będą w stanie pomóc pacjentom. W pewnym momencie doktor traci kontrolę
nad sobą i popada w złudną megalomanię. Kobieta nie jest w stanie dłużej
ignorować swoich przeczuć i zaczyna prowadzić własne dochodzenie dotyczące
samopoczucia pacjentów po zabiegu lobotomii. W tym samym czasie jej mąż zatraca
się coraz bardziej i nie zważa na konsekwencje operując kolejnych pacjentów. Czy
Ruth zdoła dociec prawdy i ocalić pacjentów przed swoim mężem?
„Żona
lobotomisty” to jedna z lepszych powieści historycznych jakie czytałam. Dla
mnie było to coś zupełnie innego i nowego, bo nie dotyczyło wojny i obozów
koncentracyjnych. Dlatego będę wspominać tę książkę jeszcze bardzo długo.
Pierwszy raz spotkałam się z pomysłem na akcję, która toczy się w szpitalu
psychiatrycznym. Dzięki temu autorka stworzyła niepowtarzalny klimat. Do tego
sprawnie tocząca się akcja, trzymająca w napięciu i proste słownictwo. Dla mnie
czytanie każdej strony tej powieści to była przyjemność, bo nie wiadomo co
wydarzy się na kolejnej stronie, nie możemy przewidzieć reakcji bohaterów.
Autorka doskonale wykreowała bohaterów, zarówno pacjenci jak i pracownicy kliniki.
Osobowość, empatia, uważność właścicielki kliniki wzmacnia odbiór treści, a
książka bardziej zapada w pamięć. Zagłębiając się w treść powieści zauważymy również
wyczulenie Ruth na problemy pacjentów.
Są książki, o których chciałoby się zapomnieć i przeczytać
jeszcze raz, aby móc zachwycić się ponownie. Dla mnie ta powieść jest jedną z nich.
Serdecznie polecam każdemu aby sięgnął po tę powieść.
