„Była arabską stewardesą”
jest to druga książka Marcina Margielewskiego. Tym razem jest to historia Polki,
która została stewardesą w arabskich liniach lotniczych.
Anna jest młodą, ambitną,
poszukującą swojej drogi życiowej dziewczyną. Pewnego dnia czeka przed salą na
rozpoczęcie jednego z egzaminów w ramach sesji egzaminacyjnej. Krótko przed
przychodzi Kasia – koleżanka Anny – i informuje ją o rekrutacji do jednej z
linii lotniczych. Po namowach koleżanki dziewczyna decyduje się wziąć w niej
udział. Anna dostaje pracę za pierwszym podejściem. Wkrótce dziewczyna wyjeżdża
do Dubaju na szkolenie, aby zdobyć licencję. Po jego ukończeniu zaczyna latać.
Kobieta wpada w wir pracy, dzięki czemu czas mija jej bardzo szybko. Po
kolejnym przeszkoleniu Anna zostaje przeniesiona do pierwszej klasy. Wkrótce
poznaje bardzo bogatego Araba. Mężczyzna zaczyna z nią flirtować i od razu
wpada jej w oko. Mohammad – bo tak ma na imię – proponuje jej randkę,
jednocześnie podając swój numer telefonu. Anna ma mnóstwo wątpliwości czy
skorzystać z zaproszenia. Za namową koleżanek dziewczyna decyduje się umówić z Mohammadem.
Para od pierwszego spotkania doskonale się rozumie, spędzają miło czas. Jednak wkrótce
zaczyna dochodzić do dziwnych wydarzeń, z których ratuje Annę jej „książę”. Z biegiem
czasu sytuacja staje się coraz bardziej poważna i przerażająca. Kobieta orientuje
się, że „ukochany” podaje jej narkotyki, przez co czuje się jakby była w sennym
koszmarze, który okazuje się straszną do zniesienia prawdą. Czy prawda może
okazać się jeszcze gorsza? Czy Anna zdoła uwolnić się od psychopatycznego
kochanka?
Książka napisana jest przystępnym językiem,
co sprawia, że bardzo szybko się ją czyta. Jest to opowieść, która zawiera
mnóstwa bólu i cierpienia fizycznego i psychicznego. Główna bohaterka szukała u
swojego ukochanego miłości, czułości i poczucia bezpieczeństwa, a znalazła się
w koszmarze, który on stworzył. Mohammad tak manipulował „rzeczywistością” i
swoimi wypowiedziami, aby myślała, że „traci” zmysły. Mężczyzna doskonale
wiedział, że jej rodzina mieszka kilka tysięcy kilometrów od Dubaju i nie ma
możliwości uciec z miasta bez jego wiedzy. Jednocześnie dał jej odczuć, że jego
pieniądze i władza sięgają tam, gdzie on zechce. Nawet u bliskich kobiety zaczyna
dochodzić do dziwnych a zarazem przerażających wydarzeń, np. sytuacja z
zakrwawioną apaszką, którą rzekomo zostawiła przebywając w Polsce na wakacjach.
Dzięki
tej historii dowiadujemy się co nieco o pracy stewardes, ich codziennym życiu
na emigracji i relacjach. W czasie tych strasznych doświadczeń kobieta miała przy
sobie kilka bliskich koleżanek, którym może się zwierzyć z tego przez co
przechodzi. W książce znajdziemy również ciekawy wywiad z Anną, która opowiada
o swoim życiu po tym koszmarze.
Jak podrywają szejkowie


