Dlaczego warto czytać?

Dlaczego warto czytać książki? Warto czytać dlatego, że:
wzbogaca słownictwo
rozbudza wyobraźnię
ułatwia budowanie wypowiedzi
pozwala utrwalić ortografię i zasady interpunkcji
mamy o czym porozmawiać w towarzystwie
możemy odnaleźć pasję i ciekawie spędzić swój wolny czas
kształtuje światopogląd
pozwala poznać tradycję i kulturę innych krajów

niedziela, 30 września 2018

Krwawy Wołyń '43

Pisząc o rzezi wołyńskiej należy pamiętać o samoobronie. Jednym z największych ośrodków tego typu było Przebraże. Doskonałą pozycją mówiącą o samoobronie w Przebrażu jest „Krwawy Wołyń ‘43” Henryka Cybulskiego. Pierwsze wydanie książki ukazało się pt. „Czerwone noce”. Jest to pierwsza publikacja mówiąca o powstaniu i przetrwaniu samoobrony w Przebrażu w latach 1943 – 1944.
Przebraże liczyło przed II wojną światową około 2000 mieszkańców. Była położona w odległości 25 km od Łucka, ciągnęła się w kierunku północno – zachodnim w rozwidleniu dwóch głównych traktów biegnących z Łucka przez Kiwerce do Kołek i Zofiówki. Komendantem samoobrony zostaje młody leśnik i uciekinier z Syberii. Henryk Cybulski organizuje lokalną samoobronę. Pod jego kierownictwem powstaje ogromna twierdza z własną policją, armią, siecią zaopatrzenia i fabrykami broni. Przez wiele miesięcy obrońcy odpierają ataki tysięcy banderowców, zadając im ciężkie straty. Książka opisuje również życie codzienne mieszkańców Przeraża. Aby przeżyć każda rodzina musi angażować się w różnego rodzaju prace gospodarskie i polowe, np. przy żniwach. Wychodząc do pracy w pole mieszkańcy byli chronieni przez wyznaczone przez dowództwo i starszyznę oddziały. Przed wyjściem do pracy wspomniane oddziały miały za zadanie sprawdzić pola, zarośla lub brzeg lasu gdzie w danym dniu miały odbyć się żniwa. Podczas prac oddziały te miały stanowić stałe ubezpieczenie pracujących ludzi. Ogromnym wsparciem dla obrońców staje się sowiecka partyzantka, a broń zdobywają dzięki łapówkom od Węgrów i Niemców. Dużym wsparciem okazała się również ukraińska wieś Jezioro. Jak opisuje autor mieszkańcom tej wsi za pomoc Polakom groziło takie samo niebezpieczeństwo, gdyby banderowcy dowiedzieli się o działalności tej wsi na rzecz polskiej samoobrony. Mimo to Ukraińcy nie wahali się pomagać. Autor opisuje także formowanie się wojska w Przebrażu, które było bardzo skuteczne. Oddziały te musiały bronić napływającą ludność z innych części Wołynia. W końcowym etapie obrony wsi było około 25 000 cywilów. Wysyłano zwiadowców w teren, aby grzebali zmarłych oraz przyprowadzali ocalałych do obozu. Z treści książki dowiadujemy się również o codziennym życiu w Przebrażu oraz o tym jak mieszkańcy organizowali sobie przestrzeń. Bardzo ważną częścią obrony ludności cywilnej były inne ośrodki takie jak, np. w Marianówce, Krzemieńcu, Tarnowoli i innych miejscowościach w obrębie gminy Rożyszcze. Zakres działalności informacyjnej sięgał poza rejon tej gminy, co okazało się niezwykle ważne w walce z bandami UPA. Placówki samoobrony rozrastają się w bardzo szybkim tempie. Do akcji stają wszyscy mężczyźni. W czasie reorganizacji i tworzenia nowych placówek samoobrony następuje rozluźnienie dyscypliny konspiracyjnej. W tym czasie bandy UPA dokonują kolejnych napadów, które kończą się niepowodzeniem i stratami wśród nacjonalistów. Bardzo ważna była współpraca z radziecką partyzantką ponieważ była to pomoc w postaci kwater, żywności oraz informacji terenowej. W czasie wzmożonych ataków band UPA skoncentrowano się na obronie ośrodków.
We wstępie Stanisław Wroński pisze bardzo ważne słowa, które mogą być również świetnym podsumowaniem. A mianowicie: „samoobrona Przebraża – historia 20 000 ludzi zbiegłych z okolicznych wiosek przed niechybną śmiercią i skupionych wokół wsi Przebraże w warownym obozie, który łatwo mógł stać się dla nich wszystkich mogiłą – wyróżnia się spośród wielu innych na Wołyniu tym, że przetrwała w walce zwycięsko aż do zakończenia wojny. Jest to piękna i poruszająca karta historii narodu polskiego. Henryk Cybulski, dowódca samoobrony, jak i większość Polaków – Wołyniaków, jest żywym uosobieniem sprawy powrotu Polski do piastowskiego obszaru państwowego, etnicznie polskiego, powrotu do piastowskich granic na wschodzie i zachodzie. Większość przebrażan mieszka dzisiaj i trudzi się na naszych rubieżach zachodnich, myśli i odnosi sukcesy w najściślejszym związku z osiągnięciami Polski Ludowej, o której w owym czasie nie mieli nawet wyobrażenia, ale która jest również ich dziełem i za którą w potrzebie najwyższą ofiarę złożyć są gotowi.”
Na koniec chciałabym przytoczyć słowa Henryka Cybulskiego – autora książki – które dają dużo do myślenia. „Chciałbym w szczególny sposób podkreślić pomoc tych Ukraińców i tych wsi ukraińskich, które nie uległy naciskom sfanatyzowanych elementów faszystowskich i które, narażając się na straszliwy odwet z ich strony, nie tylko nie dały się wciągnąć w wir krwawej walki, lecz udzieliły nam czynnego i bezczynnego wsparcia. Do takich wsi należała też między innymi wieś Jezioro, bezpośredni sąsiad Przebraża. Postawa mieszkańców Jeziora była dla nas tym cenniejsza, że walczymy nie z narodem ukraińskim, lecz z jego zaślepionymi odszczepieńcami, i że przynależność do tego lub innego narodu nie decydowała o znalezieniu się po tej lub tamtej stronie frontu.”




środa, 26 września 2018

Dziewczyny z Wołynia

„Dziewczyny z Wołynia” to 9 historii kobiet, które przeżyły koszmar ludobójstwa na Wołyniu. Rzeź ludności polskiej rozpoczęła się od „krwawej niedzieli” 11 lipca 1943 roku. W czasie tych tragicznych wydarzeń bohaterki książki były kilkuletnimi dziećmi lub dorastającymi pannami. Jest to opowieść o koszmarze, który przeżyły widząc mord na swoich najbliższych – rodzicach, dziadkach, rodzeństwie. Opowiadają o niesamowitych cierpieniach ukochanych ludzi i swojej traumie po zobaczeniu bestialstwa ukraińskich nacjonalistów. Mówią też o wpływie tego co przeżyły na swoje dalsze życie. Z treści książki dowiadujemy się również o kulturze Wołynia. Kobiety wspominają tę krainę jako miejsce idylliczne, gdzie spędziły część dzieciństwa. Zanim nadszedł czas strachu były szczęśliwymi dziewczynkami lub dorastającymi młodymi damami. Opowiadają o ucieczce przed śmiercią i o tułaczce po domach bliższych i dalszych krewnych. Jedna z bohaterek była nawet służącą u jednej z Ukrainek. Kobieta nie wspomina tej służby najlepiej ponieważ Ukrainka i jej córka znęcały się nad nią. Po roku odnalazło ją wujostwo i zabrali ją do siebie. Bohaterki książki wspominają o ideologii ukraińskich nacjonalistów. Narodem ukraińskim kierowała również chęć zysku, ponieważ Polacy mieli okazale i zadbane gospodarstwa. Po dokonaniu mordu na danej rodzinie dom był grabiony ze wszystkiego co przedstawiało jakąś wartość, a także jej nie miało. Kobiety wspominają Ukraińców jako dobrych i życzliwych sąsiadów, więc nikt nie spodziewał się masakry. Nadzieją na ratunek byli Ukraińcy, którzy pomagali Polakom ryzykując swoje życie i swojej rodziny.
Książka jest warta uwagi, ponieważ rzeź wołyńska jest kolejnym tematem, o którym mało się mówi. Historie tych kobiet są świadectwem tego co działo się na Wołyniu podczas masakry. Czytając podręcznik czujemy klimat tej niegdyś idyllicznej krainy. Książka zawiera krótkie kalendarium. Rozdział opisuje powstanie województwa wołyńskiego i najważniejsze wydarzenia na Wołyniu podczas II wojny światowej. Jest to zbiór ciekawych informacji nt. ludobójstwa i wydarzeń z tym związanych. Najważniejszym dniem w historii ludobójstwa jest 11 lipca 1943 roku. Tego dnia masakra osiągnęła apogeum. Oddziały UPA (Ukraińska Armia Powstańcza) atakują 99 miejscowości mordując każdego napotkanego Polaka – mężczyzn, dzieci, starców i kobiety. Narzędziami którymi oddziały UPA dokonują mordu to m. in. siekiery, widły i noże.
Warto wspomnieć także o filmie pt. „Wołyń” w reżyserii Wojciecha Smarzowskiego. Premiera filmu odbyła się 7 października 2016 roku. Reżyser ukazał ideologię jaką kierowali się banderowcy mordując Polaków. Jest scena z prawosławnym duchownym, który nawołuje do mordu. Film świetnie uzupełnia książkę, ponieważ jedna z bohaterek wspomina ucieczkę wraz z matką – w filmie matka ucieka z kilkuletnim synem. Widzimy życzliwe relacje Polaków i Ukraińców przed masakrą. Film ukazuje pokrótce życie codzienne Polaków, m. in. prace w gospodarstwie i relacje małżeńskie. Produkcja ukazuje również okrucieństwo banderowców i niewyobrażalny strach Polaków. Reżyser świetnie ukazał klimat Wołynia i charakter mieszkańców. Stroje także odpowiadają epoce. Film został nakręcony z rozmachem. Reżyser wybrał znakomitą obsadę. Aktorzy świetnie wczuli się w odgrywane przez siebie role. Swoją grą pokazali emocje i strach towarzyszący ludziom podczas tamtych strasznych wydarzeń. Po obejrzeniu filmu pozostaje na długo w pamięci Widza. Dla nas Polaków jest to bardzo ważny film ze względu na wartość historyczną. Warto sięgać po tego typu książki i filmy, aby pamiętać o ofiarach takich tragedii pozostała.



niedziela, 23 września 2018

Droga, którą jadę

Autorka całe swoje dzieciństwo i wczesną młodość spędziła w sekcie Dzieci Boga. W wieku 23 lat udało jej się uciec. Podejmując decyzję o ucieczce nie wiedziała nic o życiu poza sektą i nie miała formalnego wykształcenia. Mimo tych braków udało jej się ułożyć swoje życie grupa. Więcej nt. życia w seksie przeczytacie w szokującej książce pt. „Córki Dzieci Boga”. Recenzja znajduje się na blogu.
„Droga, którą jadę” jest to książka, w której Juliana Buhring opisuje swoją podróż dookoła świata na rowerze. Jak dowiadujemy się z treści autorka postanowiła pobić rekord Guinnessa objeżdżając świat rowerem. Dokonując tego w zaledwie 152 dni przejeżdżając 29 070 km. Impulsem do dokonania tego niesamowitego wyczynu jest niespodziewana śmierć ukochanego. Wyjeżdża po kilkumiesięcznym przygotowaniu z 4000 euro w kieszeni na podarowanym rowerze, którego nazwała „Pegasus”. W drodze musi zmagać się z jego usterkami i korzystać z serwisów rowerowych. Trasa przejazdu momentami bywa bardzo trudna, ponieważ musi pokonywać także pasma górskie oraz radzić sobie z niesprzyjającą pogodą. Kobieta na swojej drodze spotyka życzliwych i otwartych ludzi co pomaga jej radzić sobie z trudnościami fizycznymi, psychicznymi oraz wyczerpaniem  trudną trasą. Ci ludzie są dla niej ogromnym wsparciem. Jadąc przez świat kilkukrotnie nocuje u znajomych, którzy w dzieciństwie i wczesnej młodości byli w przeszłości członkami sekt. Jednocześnie Juliana musi pamiętać o przestrzeganiu zasad narzuconych przez Księgę Rekordów Guinnessa. Po przejechaniu prawie 15 000 km wjeżdża do Azji Południowo – Wschodniej. Autorka wspomina, że spędziła w tym regionie świata prawie 4 lata swojego dzieciństwa, który traktuje jak swój dom. Przejeżdżając przez Azję myśli o swoim zmarłym ukochanym i o tym, o czym rozmawiali. W tych rozważaniach przytacza piękny cytat o samotności wypowiedziany przez mężczyznę. A mianowicie: „Sądzę, że samotność w mniejszym stopniu jest świadomym wyborem niż nieuchronnym efektem ubocznym pewnych wyborów życiowych” (str. 174). Gdy kontynuuje podróż jego słowa nabierają dla niej nowego znaczenia. Mimo pomocy i życzliwości ludzi kobieta czuje się samotna. Rzadki kontakt z ludźmi ma na nią wpływ także po zakończeniu podróży. Juliana nie potrafi nawiązać kontaktu i relacji z innymi. W swojej książce autorka wspomniała o kolejnym wyzwaniu. Tym razem był to wyścig z Londynu do Stambułu. Pokonała 3400 km w 12 dni. Na metę dojechała na 9 miejscu w klasyfikacji ogólnej. W tym wyścigu była jedyną kobietą.
Książka napisana jest w formie pamiętnika. Cechuje ją prosty język. Autorka zdecydowała się na wyczyn, którego nie dokonała jeszcze żadna kobieta. Autorka udowadnia, że jeśli chcemy możemy dokonać niemożliwego. Samotnej kobiecie trudno pokonać tak długą trasę w pojedynkę. Juliana pokazu, że można, lecz nie bez nieprzyjemnych incydentów. W trakcie podróży goszczą ją byli członkowie sekt. Treść książki zawiera również jej wspomnienia związane z życiem w Rodzinie. Na przykładzie autorki widzimy jak decyzje dorosłych wpływają na nasze życie, sposób myślenia, decyzje i postępowanie. To działa na naszą korzyść lub nie. Książka skłania nas do refleksji i pochylenia się nad swoim życiem. Przemyślenia autorki prowokują do odwagi w realizacji marzeń. Pamiętnik popycha do życia teraźniejszością.




środa, 19 września 2018

Zdradzona

„Zdradzona. Ucieczka z Iraku” autorstwa Latify Ali jest wstrząsającą historią życia autorki, która została wychowana w świecie zachodnim. Autorka urodziła się w listopadzie 1980 roku w Iraku. Jej ojciec był peszmergiem (peszmergowie to kurdyjscy partyzanci, którzy kiedyś walczyli z armią Saddama Husajna, a po jego obaleniu stworzyli wojsko i policję kurdyjskiej autonomii na północy Iraku. Słowo „peszmerga” w języku kurdyjskim oznacza „ten, który patrzy śmierci w twarz”). Latifa jako dziecko musi wyjechać z rodzicami za granicę. Na nowy dom wybrali Australię. Dziewczyna od dziecka była wychowywana w tradycji i kulturze zachodniej. Rodzice pozwalają jej zachowywać się tak jak jej australijskim koleżankom. Wkrótce dowiaduje się, że dziadek jest poważnie chory i muszą go odwiedzić. Latifa wyrusza wraz z rodzina do rodzinnego kraju. Na miejscu okazuje się, że mężczyzna jest zupełnie zdrowy. Matka zabiera jej paszport i informuje, że musi zostać w Iraku. Dla dziewczyny wychowanej w świecie zachodnim Irak to zupełnie obce państwo. Jako muzułmanka musi dostosować się do obcych sobie zasad. Rodzina każe jej ubierać się w długie, niewygodne szaty, które zakrywają całe ciało. Ojciec nie pozwala wychodzić jej z domu. Dziewczyna musi sprostać obowiązkom jakie narzuca bliskowschodnia tradycja i kultura. Co jest dla niej najtrudniejsze to musi oswoić się z tym, że to mężczyzna jest dla niej opiekunem. Niespodziewanie Latifa dostaje pozwolenie na to, aby pójść do pracy. Jest pracownikiem biurowym w jednym z biur ONZ. Wychodząc do pracy ma odrobinę wolności i może spotkać się z ludźmi oraz zawrzeć nowe znajomości. Jednak ojciec dziewczyny postanawia wydać ją za mąż. Latifa skrywa tajemnicę, która gdyby ujrzała światło dzienne może zagrozić jej życiu. Czy dziewczyna zgodzi się wyjść za mąż za obcego sobie mężczyznę? Czy nadal będzie mogła pracować w biurze ONZ? Czy Latifie uda się uciec z Iraku?
Książka jest napisana pięknym językiem. Akcja jest szybka. Autorka opisuje w swojej opowieści jak została oszukana przez własną matkę. Gdy znajdują się w rodzinnym domu zabiera jej dokumenty, aby nie miała możliwości wyjechać. Przez jakiś czas jest więziona. Dziewczyna musi się stosować do norm religijnych i kulturowych. Zderzenie z obcą dla niej kulturą jest dla niej szokiem. Okazuje się, że nie może słuchać muzyki, czytać książek oraz tego co robiła mieszkając w Australii. Książka jest ciekawą podróżą przez życie autorki. Opowieść jest jedną z tych historii, która odkrywa mroki ludzkiej osobowości. Jest to opowieść o odwadze i harcie ducha głównej bohaterki.




niedziela, 16 września 2018

Nadchodzi zima

Garri Kasparow przez 20 lat był szachistą numer 1 na świecie. W 2005 roku wycofał się z zawodowej gry w szachy, by pokierować prodemokratyczną opozycją przeciwko Władimirowi Putinowi. W 2012 roku został mianowany prezesem Fundacji Praw Człowieka (Human Rights Foundation), zajmując miejsce po Václavie Havlu. Od 1991 roku stale publikuje na łamach „The Wall Street Journal”, jest także pracownikiem naukowym (senior visiting fellow) Oxford Martin School. Napisana przez niego w 2007 roku książka „Jak życie naśladuje szachy” została wydana w 26 językach. Emigrant z wyboru – mieszka w Nowym Jorku wraz z żoną Daszą i dziećmi.
 „Nadchodzi zima” jest spojrzeniem na politykę Rosji i jej relacje ze Stanami Zjednoczonymi i Europą. We wstępie i prologu autor przeprowadza analizę relacji Putina z czołowymi politykami Europy i USA. Pierwszym rozdziałem Kasparow zapoznaje nas z mechanizmem upadku ZSRR. Wspomina również jakiej pomocy udzielił Zachód, podając w cyfrach wsparcie finansowe na potrzeby Związku Sowieckiego. Podaje wydarzenia, które miały wpływ na upadek mocarstwa. Autor wspomina również o braku interwencji Stanów w Ruandzie podczas ludobójstwa w 1994 roku. Kasparow wylicza wiele takich sytuacji w innych regionach świata.
    Po upadku Związku Sowieckiego dokonują się powolne zmiany Rosji w demokratyczne państwo trwające zaledwie 8 lat. Władimir Putin dochodzi do władzy w 2000 roku. Autor przedstawia jak Putin dochodził do władzy ponownie przekształcając Rosję w dyktaturę. Putin zanim przejął władzę był agentem KGB i kandydatem Borysa Jelcyna na prezydenta. Władimir Putin był również urzędnikiem merostwa w Sankt Petersburgu, był zastępcą szefa wydziału administracji nieruchomościami, był anonimowym pracownikiem administracji prezydenta Jelcyna a także przez zaledwie rok zajmował stanowisko szefa FSB.
    Kasparow niesamowicie sprawnie i rzeczowo przeprowadza nas przez upadek ZSRR, rządy Jelcyna i putinowską Rosję. Autor nie zapomina o ważnych dla kraju wydarzeniach, m. in. ataku na Teatr na Dubrowce i na szkołę w Biesłanie. Bardzo emocjonalnie opisuje swoją wizytę po latach na miejscu tragedii. Kasparow pisze również o swojej działalności politycznej w ojczystym kraju i o konsekwencjach jakie są z tym wiązały. Jego odwaga i pewność w wyrażaniu swoich poglądów wzbudza podziw. Postawa Kasparowa jest również przejawem patriotyzmu i jak pokazują manifestacje przeciw Putinowi, jest głosem wielu swoich rodaków. Autor opisuje postawę Putina na scenie międzynarodowej polityki i jak Rosja powoli staczała się ku dyktaturze. Jest to książka trudna, ale godna polecenia, ponieważ pozwala zrozumieć postawę czołowych światowych polityków. Kasparow pozwala nam zrozumieć dzisiejsze wydarzenia zaczynając od opisania najważniejszych wydarzeń z przeszłości. Książka skłania do przemyśleń i systematyzuje naszą wiedzę nt. wydarzeń politycznych na świecie.
            Na przykładzie putinowskiej Rosji autor przedstawia system działania wielu dyktatorów i uległości potęg gospodarczych i politycznych. Kasparow mówi o tym, że warto wrócić do schematu postępowania z czasów Reagana, gdzie państwa demokratyczne były nieugięte wobec dyktatur. Książka zawiera wspomnienie Borisa Niemcowa, bojownika m. in. o prawa człowieka i szeroko pojętą demokrację. Opowieść jest ciekawą analizą zachowania i polityki Putina oraz przywódców światowych mocarstw i liczących się międzynarodowych instytucji. Autor cytuje słowa Winstona Churchilla odnoszące się do nowo powstałej instytucji (ONZ): „Musimy się upewnić, że jej praca owocuje, że jest rzeczywistością, a nie tylko biciem piany słów, że to prawdziwa świątynia pokoju, w której może jakiegoś dnia tarcze wielu narodów zawisną w górze, a nie tylko nadbudówka wieży Babel” (str. 383). Zdaniem Kasparowa słowa Churchilla „stały się faktem i dziś mamy problem z przestarzałą organizacją, która zrodziła się po drugiej wojnie światowej, by zapobiec nuklearnemu starciu między supermocarstwami” (str. 383). Książka jest zbiorem ciekawych informacji nt. międzynarodowej polityki na przestrzeni kilku dziesięcioleci. Podręcznik będzie bardzo ciekawą lekturą dla osób, które interesują się historią oraz szeroko pojętą polityką.



środa, 12 września 2018

Pachnidło

              Dzisiejszy wpis poświęcę powieści „Pachnidło. Historia pewnego mordercy”, której autorem jest Patrick Süskind. Patrick Süskind urodził się 26 marca 1949 roku w Ambach. Jest niemieckim pisarzem oraz scenariuszy. Studiował historię na Uniwersytecie Ludwika i Maksymiliana w Monachium oraz Aix – en – Prowence, obecnie mieszka w Monachium i Paryżu. Jego najgłośniejsza powieść to „Pachnidło” (1985), która zdobyła uznanie w świecie literackim i w 2006 roku została zekranizowana przez Toma Tykwera, po tym jak wytwórnia filmowa Constantin – Film nabyła prawa do wyłączności. Ponadto Süskind ma swój udział w scenariuszach do kilku filmów: dziewięcioodcinkowego „Monaco Franze” (1984), w którym sam zagrał niewielką rolę drugoplanową. Jednoaktowy monolog Süskinda „Kontrabasista” (1981) był w sezonie teatralnym  1984/85 najczęściej graną sztuką w teatrach niemieckojęzycznych (około 500 przedstawień). Süskind jest człowiekiem, który nie lubi poklasku. Udzielał bardzo niewielu wywiadów, nie uczestniczy w życiu publicznym, wielokrotnie odmawiał przyjęcia nagród literackich (Nagrody Gutemberga, Nagrody Tukana, Nagrody Literackiej FAZ).
            Historia dzieje się w XVIII – wiecznym Paryżu, światowym centrum mody i elegancji. Głównym bohaterem jest Jan Baptysta Grenouille. Jan Baptysta na początku swojego życia jest wychowankiem sierocińców, potem trafia do pracy przy obrabianiu skór. Następnie trafia jako pomocnik do pracy przy tworzeniu perfum. Okazuje się, że chłopak ma niesamowity węch a kompozycje, które wychodzą spod jego ręki są niedoścignione w swojej doskonałości. Pracodawcy doceniają jego talent. Geniusz zapachów marzy o wydestylowaniu wonności nad wonnościami z dziewiczego ciała kobiecego. W tym celu poszukuje dziewczyny o idealnym zapachu. W tym celu zaczyna zabijać młode dziewczyny o tym samym typie urody. Tym samym sieje postrach tam gdzie się pojawi. Dla ludzi, których spotyka na swojej drodze jest odrażającym stworzeniem i z tego powodu podróżuje nocą. Czy Jan Baptysta znajdzie kandydatkę idealną, z której stworzy zapach? Jak zakończy się historia głównego bohatera?
Akcja powieści toczy się w tle sugestywnej panoramy obyczajowej Paryża, pozwalającej wczuć się w atmosferę ówczesnego życia, w jego barwy, smaki i niezwykłe zapachy. Opowieść zawiera mnóstwo opisów, które pobudzają wyobraźnię Czytelnika. Książka jest tak fascynująca, że nie można się oderwać, a tym samym pozostaje w pamięci na długo. Pisarz wspaniale opisuje wygląd bohaterów i miejsca akcji, dzięki czemu Czytelnik może wyobrazić sobie każdy szczegół. Autor pięknie buduje zdania przez co nie można oderwać się od czytania. Powieść zachwyci fanów mocnych wrażeń. Autor świetnie łączy ze sobą wątki. Powieść zawiera mało dialogów co jest ogromnym plusem. Pisarz skupia się na akcji i opisach miejsc oraz bohaterów.


niedziela, 9 września 2018

Burka miłości

„Burka miłości” jest historią 18 – letniej Maríi, która pochodzi z Majorki. Dziewczyna jest buntowniczką i któregoś dnia wyjeżdża do Londynu. Tam poznaje przystojnego Afgańczyka imieniem Nasrad, bardzo szybko się w nim zakochując. Po kilku tygodniach znajomości wynajmują wspólne mieszkanie. Wkrótce okazuje się, że ojciec mężczyzny jest chory. Nasrad decyduje się wyjechać do ojczyzny. Jednak María przekonuje go, że chce wyjechać wraz z nim. Mężczyzna nie wyraża zgody na jej wyjazd, lecz dziewczyna zdołała przekonać ukochanego do swojego szalonego pomysłu. María i Nasrad wylatują do Afganistanu. Planują tylko kilkumiesięczny pobyt, lecz realia zmuszają ich do pozostania na dłużej. Dziewczyna musi dostosować się do panujących tam warunków i stylu życia, co również wiąże się z ciężką pracą fizyczną. Wkrótce María zachodzi w ciążę i rodzi dziecko w trudnych warunkach wśród kobiet. Czy María i Nasrad wrócą do Europy? Jak ułożą się relacje dziewczyny z rodziną mężczyzny?
Powieść jest piękną opowieścią o miłości i poświęceniu dla ukochanej osoby. Dzięki głównej bohaterce dostrzegamy jak ważne w życiu jest uczucie. W rodzinnej wiosce męża poświęca się roli kobiety i matki. María żyje i postępuje według norm i zasad obowiązujących w Afganistanie. Opowieść uświadamia nam jak człowiek potrafi się zmienić pod wpływem miłości, zmiany warunków i stylu życia oraz gdy musi wziąć odpowiedzialność za potomstwo. Książka mówi również o walce o przetrwanie. Autorka jak zwykle w niesamowity sposób opisuje krajobrazy, bohaterów i ich relacje oraz emocje. Niezwykle trafnie łączy ze sobą wątki. Powieść godna polecenia.





środa, 5 września 2018

Przetrwałam. Relacja ofiary Josefa Mengele

Dzisiejszy post poświęcę książce pt. „Przetrwałam. Relacja ofiary Josefa Mengele”. Autorkami są Eva Mozes Kor i Lisa Rojany Buccieri. Autorka – Eva Mozes Kor – pochodzi z rodziny żydowskiej.
Swoją relację Eva zaczyna od opisu swojej rodziny i miejscowości, w której mieszkali. Jako dzieci dziewczynki były bardzo szczęśliwe w swoim domu i miejscowości, gdzie się wychowywały. Gdy siostry poszły do szkoły zmuszano uczniów do czytania nazistowskich książek i oglądania pełnych nienawiści filmów, co wywołało ogromny wpływ na dzieci. Gdy ludzie we wsi dowiadują się, że są Żydami ich zachowanie diametralnie się zmienia. Dziewczynki też zaczynają mieć przykre sytuacje w szkole. Ojciec sióstr wraz ze swoim bratem wyjeżdżają na kilka miesięcy do Palestyny, aby sprawdzić warunki życia. Matka Evy i Miriam nie dawała wiary słowom męża, że Żydzi wywożeni są do obozu koncentracyjnego w Auschwitz. Wkrótce rodzice orientują się, że opinie, które wcześniej słyszeli okazały się prawdą, lecz na ucieczkę jest już za późno. Gdy na teren Rumunii wkracza nazistowska armia węgierska zaczynają się szykany. Rodzina nie może normalnie wyjść z domu, a dziewczynki nie mogą chodzić do szkoły i uczyć się. W wieku 10 lat siostry wraz z rodziną trafiają transportem do obozu w Auschwitz. W czasie podziału na grupy dziewczynki zostały dostrzeżone przez dr Mengele. Po tym akcie siostry trafiły do baraku dla bliźniaczek. W obozie Eva i Miriam przeżyły jedne z najtrudniejszych chwil w swoim życiu. Autorka opowiada o eksperymentach przeprowadzanych na bliźniętach. Po uwolnieniu obozu przez długi czas siostry musiały radzić sobie same. Nagle odnajdują kobietę z sąsiedniej wioski, którą pamiętały i znały z przeszłości. Czy kobieta pomoże dziewczynkom? Jak potoczyły się dalsze losy sióstr? Czy ich rodzice i starsze siostry przeżyły obóz? Co autorka mówi o eksperymentach?
Książka napisana jest prostym językiem i w pierwszej osobie. Książka jest jedną z niewielu publikacji, która ujawnia co działo się w obozach śmierci. Dzięki książce możemy się dowiedzieć o niewielkim ułamku ludzkich cierpień i rozpaczy, która towarzyszyła tym ludziom na co dzień. Warto czytać takie relacje, ponieważ na lekcji historii się tego nie dowiemy.
Podsumowując – książka przedstawia małą cząstkę tego do czego może prowadzić nienawiść jednej nacji do drugiej. Czytając tego typu relacje nasuwa się pytanie jak ktoś mógł zgotować drugiemu człowiekowi taki los. Ciekawą rzeczą jest, że z pierwszej ręki dowiadujemy się o tym co działo się za drutem kolczastym. Z historii nauczanej w szkole wiemy tylko, że ludzie byli mordowani w komorach gazowych, a ciał pozbywano się w ogromnych krematoriach oraz o okrutnych eksperymentach na dzieciach dr Mengele. Suche historyczne fakty i statystki nie oddają ludzkiego cierpienia i tragedii. Nie można zapominać, że ci którzy przeżyli obóz i do końca swego życia żyją z tymi strasznymi wspomnieniami. Także pamiętajmy o tych bezimiennych ofiarach i bądźmy wdzięczni tym, którzy mówią o tej zbrodni, aby ocalić tę tragedię od zapomnienia. Serdecznie zapraszam dorosłych do wzbogacenia swojej wiedzy o relacje ofiar, ponieważ zbrodnia ta nabiera ludzkiego wymiaru. Zachęcajmy również młodzież do czytania takiej literatury.




niedziela, 2 września 2018

Smoleńsk. 10 kwietnia 2010

Piotr Kraśko jest prowadzącym i reporterem Wiadomości TVP1. Urodzony w 1971 roku w Warszawie, żonaty, ma dwóch synów. Relacjonował m. in. wojny w Rwandzie, Libanie i Iraku, pielgrzymki Jana Pawła II, pomarańczową rewolucję w Kijowie, zamach terrorystyczny w Londynie, tragedie po tsunami w Tajlandii i po przejściu huraganu Katrina w Nowym Orleanie, trzęsieniu ziemi w Peru, intifadę na terenach Autonomii Palestyńskiej, wybory prezydenckie w USA. Przeprowadził wywiady m. in. z: Madeleine Albright, Umberto Eco, Billem Gatesem, Lechem Kaczyńskim, Henrym Kissingerem, kard. Józefem Ratzingerem i Lechem Wałęsą. Był korespondentem w Brukseli, Watykanie i Waszyngtonie. Współprowadzący wieczory wyborcze w 2000, 2001 i 2007 roku, laureat Wiktora 2008. Autor książek „Kiedy świat się zatrzymał”, „63 dni w Watykanie” i „Rok reportera”.
„Smoleńsk. 10 kwietnia 2010” Piotra Kraśko jest relacją tego co wydarzyło się w Smoleńsku bezpośrednio po katastrofie. Świadkowie tragedii pobiegli w kierunku wraku, wierząc, że ktoś przeżył. Dziennik opisuje spontaniczne zachowanie Rosjan. Książka również opisuje to co działo się w Polsce. Poruszające jest zjednoczenie ludzi bez względu na poglądy i opcję polityczną. W katastrofie zginęła Para Prezydencka, kościelni dostojnicy, Oficerowie Wojska Polskiego, politycy oraz załoga Tu – 154.
Tamto tragiczne w skutkach wydarzenie pokazuje jakim jesteśmy narodem, jak potrafimy się zjednoczyć. Niestety każda kolejna rocznica tragedii przypomina boleśnie rodzinom ofiar utratę bliskich. Dla naszej ojczyzny zdarzenie to jest kolejnym bolesnym i trudnym doświadczeniem, któremu musieliśmy podołać. To był sprawdzian dla naszego patriotyzmu. Dziennik jest wart przeczytania, aby zatrzymać się nad tym co jest w życiu ważne.




Szofer arabskich bogaczy

Opowieść snuje Liam. Z powodu śmierci ojca mężczyzna miał dość trudne i buntownicze dzieciństwo i wczesną młodość. Liam jest kierowcą bogacz...