„Burka w Nepalu nazywa się sari”
jest to reportaż autorstwa Edyty Stępczak. Jest to książka szeroko opisująca
sytuację kobiet w Nepalu. Dzięki pewnej kobiecie autorka ma możliwość dotrzeć
do różnych instytucji i prywatnych osób, które mogłyby jej opowiedzieć o
sytuacji kobiet w kraju.
Aby Czytelnik mógł zrozumieć treść
książki autorka zaczyna od opisania kultury oraz wierzeń mieszkańców. Nepal
jest to kraj, w którym sytuację ludzi determinuje podział kastowy, wierzenia i
przesądy. Przesądy dotyczą także miesiączki i połogu, gdzie w tym czasie
kobieta jest odizolowana od najbliższego otoczenia, ponieważ uważana jest za
nieczystą, gdyż mogłaby „zakazić” przedmioty i jedzenie, których dotyka, co
również poważnie utrudnia im dostęp do bieżącej wody. Do tych niedogodności
dołącza przemoc psychiczna i fizyczna, a także nadmiar obowiązków domowych. Najpierw
są wykorzystywane w domu rodzinnym, a następnie w domu teściów. Niezależnie od
wieku każda kobieta w tym kraju spotkała się z jakąś formą poniżenia lub
przemocy. W nepalskim społeczeństwie oszczędza się nawet na wyżywieniu i
edukacji dziewczynek, co czyni je jeszcze bardziej bezbronnymi. A to tylko
niewielka cząstka tego z czym muszą zmagać się nepalskie kobiety.
Reportaż skłania do wielu smutnych
refleksji i przemyśleń. Niskiej pozycji sprzyjają normy społeczno – religijne i
nadrzędna pozycja mężczyzny. Mimo istnienia odpowiedniego systemu prawnego,
tradycja uznawana jest za ważniejszy wyznacznik norm społecznych według których
należy postępować. Treść książki uświadamia nam, że nie tylko w kulturze islamu
łamane są prawa kobiet. Podobny los spotyka je również w innych kulturach.
Książka napisana jest przystępnym językiem. Autorka zawarła w reportażu liczne
przykłady z prasy oraz rozmowy z osobami, które chciały się podzielić swoimi
historiami. Ostatnie strony zawierają również źródła, z których korzystała
autorka w trakcie pisania reportażu.
