„Tajemnice hoteli Dubaju”
to kolejna fascynująca opowieść autorstwa Marcina Margilewskiego. Opowieść
toczy się w Dubaju w jednym z najdroższych hoteli na świecie. Ze względu na
treść wypowiedzi Samira nazwa hotelu została zmieniona dla bezpieczeństwa
pracowników i gości.
Opowieść snuje Samir, wieloletni
pracownik jednego z tamtejszych hoteli. Mężczyzna pochodzi z biednej rodziny, w
której jego dziadkowie zajmowali się prowadzeniem hotelu. Jako młody chłopak
pomagał im w pracy. To wtedy Samir zaczął marzyć o studiach w tym kierunku. Gdy
spełnia swoje marzenie zaczyna pracę w hotelu, gdzie może zatrzymać się każdy
przeciętny turysta. Chłopak ku swojej radości znajduje informację, że w Dubaju
zostanie otwarty hotel dla najbogatszych osób świata. Od razu postanawia pójść
na rozmowę i ku swojemu zaskoczeniu zostaje zatrudniony. Przez wiele lat jest
zwykłym pracownikiem. Pewnego dnia zostaje poproszony o wykonanie pewnego
nietypowego zlecenia dla jednego z najważniejszych gości mężczyzna zostaje
konsjerżem (jest to najbardziej ekskluzywna obsługa hotelowa na świecie) w jednym
z najdroższych hoteli. Od tego momentu zaczyna się opowieść, w którą trudno
uwierzyć, że wydarzyła się naprawdę. Samir jako konsjerż
spełnia najdziwniejsze zachcianki swoich gości. Za każde z nich w tym kraju w
najlepszym wypadku grozi więzienie. Bywa, że pracownicy podczas przygotowywania
pokoju dla kolejnego gościa odkrywają zbrodnię, gdzie nie wiadomo kto jest
sprawcą. Konsjerż może również stać się ofiarą szantażu, a ludzie którzy się
tego dopuszczają mają równie wiele do stracenia co szantażowany.
Dla mnie jest to jedna z tych książek,
dzięki którym można dowiedzieć się czegoś nowego. Lektura jest warta
przeczytania, ponieważ jest to pierwsza książka, która porusza temat obsługi
hotelowej. Jak zwykle autor oddaje całkowicie głos swojemu bohaterowi, aby mógł
swobodnie opowiedzieć swoją historię. Dzięki temu efekt końcowy wzbudza wiele emocji,
a nawet niemałe zaskoczenie.


