Autorka
całe swoje dzieciństwo i wczesną młodość spędziła w sekcie Dzieci Boga. W wieku
23 lat udało jej się uciec. Podejmując decyzję o ucieczce nie wiedziała nic o
życiu poza sektą i nie miała formalnego wykształcenia. Mimo tych braków udało
jej się ułożyć swoje życie grupa. Więcej nt. życia w seksie przeczytacie w
szokującej książce pt. „Córki Dzieci Boga”. Recenzja znajduje się na blogu.
„Droga, którą jadę” jest to książka, w której Juliana
Buhring opisuje swoją podróż dookoła świata na rowerze. Jak dowiadujemy się z
treści autorka postanowiła pobić rekord Guinnessa objeżdżając świat rowerem.
Dokonując tego w zaledwie 152 dni przejeżdżając 29 070 km. Impulsem do
dokonania tego niesamowitego wyczynu jest niespodziewana śmierć ukochanego.
Wyjeżdża po kilkumiesięcznym przygotowaniu z 4000 euro w kieszeni na
podarowanym rowerze, którego nazwała „Pegasus”. W drodze musi zmagać się z jego
usterkami i korzystać z serwisów rowerowych. Trasa przejazdu momentami bywa
bardzo trudna, ponieważ musi pokonywać także pasma górskie oraz radzić sobie z
niesprzyjającą pogodą. Kobieta na swojej drodze spotyka życzliwych i otwartych
ludzi co pomaga jej radzić sobie z trudnościami fizycznymi, psychicznymi oraz
wyczerpaniem trudną trasą. Ci ludzie są
dla niej ogromnym wsparciem. Jadąc przez świat kilkukrotnie nocuje u znajomych,
którzy w dzieciństwie i wczesnej młodości byli w przeszłości członkami sekt.
Jednocześnie Juliana musi pamiętać o przestrzeganiu zasad narzuconych przez
Księgę Rekordów Guinnessa. Po przejechaniu prawie 15 000 km wjeżdża do
Azji Południowo – Wschodniej. Autorka wspomina, że spędziła w tym regionie
świata prawie 4 lata swojego dzieciństwa, który traktuje jak swój dom.
Przejeżdżając przez Azję myśli o swoim zmarłym ukochanym i o tym, o czym
rozmawiali. W tych rozważaniach przytacza piękny cytat o samotności
wypowiedziany przez mężczyznę. A mianowicie: „Sądzę, że samotność w mniejszym
stopniu jest świadomym wyborem niż nieuchronnym efektem ubocznym pewnych
wyborów życiowych” (str. 174). Gdy kontynuuje podróż jego słowa nabierają dla
niej nowego znaczenia. Mimo pomocy i życzliwości ludzi kobieta czuje się
samotna. Rzadki kontakt z ludźmi ma na nią wpływ także po zakończeniu podróży.
Juliana nie potrafi nawiązać kontaktu i relacji z innymi. W swojej książce
autorka wspomniała o kolejnym wyzwaniu. Tym razem był to wyścig z Londynu do Stambułu.
Pokonała 3400 km w 12 dni. Na metę dojechała na 9 miejscu w klasyfikacji
ogólnej. W tym wyścigu była jedyną kobietą.
Książka napisana jest w formie
pamiętnika. Cechuje ją prosty język. Autorka zdecydowała się na wyczyn, którego
nie dokonała jeszcze żadna kobieta. Autorka udowadnia, że jeśli chcemy możemy
dokonać niemożliwego. Samotnej kobiecie trudno pokonać tak długą trasę w
pojedynkę. Juliana pokazu, że można, lecz nie bez nieprzyjemnych incydentów. W
trakcie podróży goszczą ją byli członkowie sekt. Treść książki zawiera również
jej wspomnienia związane z życiem w Rodzinie. Na przykładzie autorki widzimy
jak decyzje dorosłych wpływają na nasze życie, sposób myślenia, decyzje i
postępowanie. To działa na naszą korzyść lub nie. Książka skłania nas do
refleksji i pochylenia się nad swoim życiem. Przemyślenia autorki prowokują do
odwagi w realizacji marzeń. Pamiętnik popycha do życia teraźniejszością.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz