Dla mnie „Obcy” jest dość dziwną książką. Być może dlatego, że nie czytuje takich książek. Treść pokazana jest z perspektywy chłopca. Wszystko jest dobrze póki gdy rodzina przyjeżdża z Kazachstanu na spokojną polską wieś i próbują zapoznać się z mieszkańcami. W tym celu organizują w swoim domu imprezę zapoznawczą. Bardzo ciekawym wątkiem jest to czym zajmuje się głowa rodziny. Mężczyzna jest wybitnym i uznanym profesorem historii sztuki w Kazachstanie. Żona mężczyzny ma umiejętności kreślarskie. Mieszkańcy zauważają nietypową urodę kobiety. Jej wyznanie też wzbudza wiele kontrowersji, co jest powodem do kierowania wyzwisk w stronę sąsiadki. Po przyjęciu zaczynają się „bardzo niepokojące” wydarzenia z udziałem młodzieży, na które dorośli w ogóle nie reagują (chodzi o rodziców agresorów). Sami dorośli prowokują nieprzyjemne i niebezpieczne sytuacje, dzięki czemu młodzi czują się bezkarni. Rodzina nie może się odnaleźć w tej niewielkiej społeczności. Próba nawiązania relacji jest jednostronna, a mieszkańcy wsi traktują to jako kolejny powód do wyśmiania przybyłych. Bardzo zaskoczyło mnie nastawienie ludzi do nowych sąsiadów. No, ale gdyby nie to, to treść nie byłaby aż tak ciekawa. Przyznam, że jeszcze nie czytałam aż tak dziwnej książki. Mimo tej dziwności treść mnie wciągnęła, ale końcówka mnie zaskoczyła i zawiodła jednocześnie, bo czekałam na ujawnienie tego co ukrywają repatrianci. Zakończenie było na tyle zaskakujące, bo nie spodziewałam się, że autor tak zakończy całą historię. Trochę brakowało mi opowiedzenia tego co stało się z Alfredem. Myślę, że autor chciał zostawić czytelnikowi pole do domysłów. Książka jest pełna zachowań, których absolutnie nie pochwalam. Z tego powodu jest przeznaczona tylko i wyłącznie dla osób dorosłych. Sama nie wiem co przekonało mnie do jej zakupu i przeczytania. Ale książka pozwoliła oderwać się trochę od tego co zazwyczaj czytam
Córka nazisty
Bestia z Buchenwaldu

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz