Zamachowiec zajmuje przedszkole, grożąc że zabije wychowawców i dzieci. Policja jest bezsilna, a mężczyzna nie przedstawia żadnych żądań. Nikt nie wie, dlaczego wziął zakładników, anie co zamierza osiągnąć. Sytuację komplikuje fakt, że transmisja na żywo z przedszkola pojawia się w internecie.
Służby w akcie desperacji proszą o pomoc. Gerarda Edlinga, byłego prokuratora, który został dyscyplinarnie wydalony ze służby. Edling jest specjalistą od kinezyki, działu nauki zajmującego się badaniem komunikacji niewerbalnej. Znany jest nie tylko z ekscentryzmu, ale także z tego, że potrafi rozwiązać każdą sprawę. A przynajmniej dotychczas tak było...
Rozpoczyna się gra między ścigającym a ściganym, w której tak naprawdę nie wiadomo, kto jest kim.
(opis wydawcy)
To był mój pierwszy kontakt z twórczością Remigiusza Mroza. Do zakupu książki zachęcił mnie ciekawy opis. Zaczynając przygodę z tą historią miałam spore oczekiwania mając nadzieję, że historia przedstawiona przez autora pochłonie mnie bez reszty. Cała akcja toczy się z godziny na godzinę, przez co książka bardzo mi się dłużyła. Powieść napisana jest prostym językiem, podzielona jest na krótkie rozdziały. To co zaproponował autor bardziej nadaje się na scenariusz filmu bądź serialu. Czy sięgnę jeszcze po książki autorstwa Remigiusza Mroza? Czytając książkę stwierdziłam, że twórczość Remigiusza Mroza nie jest dla mnie, lecz jego fanom ta historia może się spodobać.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz