„Wiem jak wygląda
piekło” to
wspomnienia Aliny Dąbrowskiej (urodzona 23 kwietnia 1923 roku) o życiu w
obozach śmierci. Kobieta była więźniarką w pięciu obozach zagłady – Auschwitz,
Ravensbrück, Malchow, Buchenwald, Leipzig. Przeżyła również dwa marsze śmierci.
W
czasie II wojny światowej Alina Dąbrowska działała w Szarych Szeregach. Zanim
trafiła do obozu została aresztowana, co
skończyło się pobytem w więzieniu. Do więzienia trafiła za pracę konspiracyjną,
druk i kolportowanie prasy podziemnej. Z
więzienia została przeniesiona do Auschwitz jako „wróg narodu niemieckiego”, w
skutek czego musiała podpisać odpowiedni dokument. Jej numer obozowy to
44 165. Są to wyjątkowe wspomnienia ofiary obozów, które odbiegają od
naszego wyobrażenia i opowieści innych więźniów o Auschwitz. Wyjątkowość
opowieści polega na tym, że kobieta ukazuje nam to, że ludzie tam przebywający
starali się normalnie żyć. Z treści książki wynika również to, że bohaterka
starała się wykorzystać ten czas na samorozwój. A mianowicie czytała książki i
uczyła się języka francuskiego oraz angielskiego. Książki, które czytali
znajdowano w magazynie, gdzie były przechowywane rzeczy więźniów. Aby przetrwać
to piekło ludzie szukali sobie zajęcia, aby spędzić jakoś swój wolny czas,
który mieli po „pracy”. Co zaskakujące znajdowały się osoby, które miały
umiejętności i chciały pomóc innym w spełnianiu marzeń. Czytając te wspomnienia
możemy się zastanawiać jak to możliwe, że w takim miejscu można było myśleć o
spełnianiu marzeń i samorealizacji. Alina Dąbrowska wspomina także bardzo dziwną sytuację. A mianowicie jedna z
więźniarek krzyknęła do ludzi stojących przed drzwiami komory, że nie idą do
kąpieli lecz do gazu. Zaskakująca jest reakcja tych ludzi, ponieważ nikt nie
zareagował, a wręcz uznano ją za wariatkę.
Książka
ukazuje Dąbrowską jako osobę wyjątkową i mającą specyficzne podejście do życia
i obozów. Kobieta traktuje przeżyty koszmar jako ciężkie doświadczenie, które
jest częścią jej życia. Ogromnym wsparciem dla Aliny były listy od rodziny i
przyjaciół. Ze względu na cenzurę były krótkie, zwięzłe i nie zawierały
szczególnych informacji. Jednak były one pełnie czułości, zapewniały o pamięci,
tęsknocie i czekaniu na spotkanie. Mimo koszmaru jaki przeżyła skończyła
studia, wyszła za mąż, urodziła dwie córki i przez prawie 40 lat była
pracownikiem MSZ.
Dzięki
tej książce poznajemy nie tylko wojenna rzeczywistość, a także to, co działo
się poza nią i w tym tkwi siła tej opowieści. Jest to historia, z którą warto
się zapoznać, gdyż pozostało niewielu naocznych świadków tamtych wydarzeń.
Niedługo ich zabraknie, a o ich historiach nie można zapomnieć. Nie można
dopuścić do tego, aby historia zatoczyła koło i znów doszło do tak tragicznych
wydarzeń.
Wspomnień Aliny Dąbrowskiej można
również posłuchać w filmie pt. „Moje piekło w Auschwitz”, który został
umieszczony na YouTube.
Przetrwałam. Relacja ofiary Josefa Mengele
Tatuażysta z Auschwitz

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz